Prognoza na sobotę, 6 lipca do godziny 1600, mówiła o wiatrach 2 do 4 w skali Beauforta z kierunku SW. Z początku, zamierzałem wystartować pod pełnym żaglem, ale tuż przed samym odejściem od plaży, dostaliśmy niezłego "kopa", który skłonił mnie do refowania.
Dwójka to spoko, czwórka już jest dla nas fajną zabawą. Oczywiście, tak słodko nie mogło być! Dwójka i owszem, była ale przeplatana frustrującym zdychaniem wiatru do zera i porywami o sile 4 w skali Bft. Do tego, zmiany kierunku, czasami chyba o 180 stopni - wiało nam prosto w dziób, by za chwilę walnąć nam od strony rufy! Na szczęście, były też dłuższe chwile, kiedy zarefowany GIS "Uitwaaien" ze swoimi sześcioma metrami kwadratowymi żagla, był w stanie iść prawie z prędkością 5 węzłów.
Powrót, to już była krótka halsówka w gwałtownych porywach o sile 5 w skali Bft - musiałem balastować lub luzować żagiel, kiedy przechył zbytnio wzrastał, ale wszystko w granicach bezpieczeństwa.
Poniżej, kilka zdjęć w tym zrzuty z rejestracji trasy i prędkości, oraz link do krótkiego wideo:
Komentarze
Prześlij komentarz